środa, 13 listopada 2013

Rozdział 1.



Wszystko było okej. Dopóki nie przyszedł Alex  i Szymon. -Ty tez?-zapytał drwiąco
-To ty ją znasz?
-Jasne, jest...jest moją siostrą.Chociaż nie, jest moją przyrodnią siostrą.-powiedział
-Jaka jest?-zapytał
-To wariatka, jest chora psychicznie. Głupia i ta od niej przyjaciółeczka-powiedział-Są okropne. Tylko by się wymądrzały. -dodał
Alex zrobił zaskoczoną minę.
-Ja nie myślałem że...
-No co ty. Zrobi słodką minkę i wszystko dostanie. Tata ma zamydlone oczy. Jak mógł się ożenić z taką babą...jak ona.
Było gdzieś około 22, gdy pożegnałam się i wyszłam.Zamówiłam taksówkę i po chwili byłam w domu. Wzięłam prysznic i położyłam sie do łóżka. Rano obudziłam się o w pół do 9.Ubrałam się i zeszłam na dół.-Hej-przywitałam wszystkich
Otworzyłam lodówkę i wyjęłam wodę i zapakowałam ją do torby. Po paru minutach wyszłam. -Hej-przywitałam Belle gdy weszłam do klasy. Gdy zaczęła się  lekcja wszedł nauczyciel i...Co?? Nie to nie prawda. Co on tu robi? Jakim  cudem.
-Chciałbym przedstawić Alexa. Alex jest naszym nowym uczniem. Myślę ze dobrze będzie się wam razem pracowało. -powiedział nauczyciel-Usiądź.
-hej-powiedział i zajął ławkę obok.
-Ty go znasz?  Ty szczęściaro. -powiedziała Adrianna.
-Z treningów. Gra w naszym zespole.
-Dasz mi jego numer?
-Zapoznasz mnie z nim?
Zaczęły mnie pytać dziewczyny.Po dzwonku poszłyśmy usiąść na trawie. Po chwili doszedł Alex.
-Hej...-zaczął-może wpadniecie do mnie wieczorem?-zapytał nie pewnie. Dziewczyny od razu się zgodziły. Gdy przyszła godzina 18 zaczęłam się szykować na imprezę.

__________________________________________________

Sorry że tak długo nic, a do tego taki beznadziejny...sorry.

1 komentarz: