*****************Następnego dnia*****************
-Tak?
-Hej, gdzie ty jesteś?- zapytała Izka
-W...Paryżu.
-Co?!?!
-To długa historia opowiem ci na wieczór.
-Ale...-zaczęła
-Do wieczora.-powiedziałam i się rozłączyłam.
Poszłam do łazienki wziąśc prysznic.
3 lat później
Jestem w samolocie.Za chwile będziemy lądować. Napisałam do Adriany ze jestem w Polsce. Jade taksówka do domu.Nie zapomniała jeszcze o tym co stało się te trzy lata temu na imprezie. Co noc mam ten sam sen. Wiem ze nie jestem sama. Mam nowe przyjaciółki z którymi jestem w kontakcie. weszłam do domu.
-Hejka!-zawołałam
-Nika?-zawołał Szymon-Wróciłaś!!!-podbiegł i mocno mnie uściskał.
-Bardzo się stęskniłam.
-Chodź, pomoge ci. Daj walizke.
Poszliśmy do mojego pokoju. Zaczęłam się rozpakowywać.
-Rodziców nie ma?-zapytałam po chwili.
-Rok temu mieli wypadek. Zgineli na miejscu...
-Co?!?
-Spokojnie.
Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać. Szymon przytulił mnie. Po 3 godzinach poszłam do Izy. BYła tam też Adrianna. Długo romawiałysmy. Powiedziałam im co zaszło tamtej nocy.Dlaczego uciekłam bez pożegnania się. Wieczorem wróciłam do domu.
_________________________________________________________________________
Przepraszam ze tak długo nie pisałam. Od dziś zacznę znów pisać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz